Tor Alfred „Zych”

Alfred Tor „Zych” – podporucznik Wojska Polskiego, żołnierz ZWZ-AK w oddziale dywersji bojowej „Wiklina’ pod dowództwem Józefa Kaczoruka „Ryszarda”. Od grudnia 1949 roku członek II Inspektoratu Zamojskiego AK, gdzie pełnił funkcję komendanta obwodu Tomaszów Lubelski.

Alfred Tor urodził się 19 grudnia 1917 w Horyszowie Polskim, jako syn Jana i Marii z domu Tyndorf. Ukończył siedem klas podstawowych w Zamościu i w 1935 roku zdał maturę. Następnie uczęszczał do szkoły muzycznej i w międzyczasie pracował jako organista w Tomaszowie Lubelskim.

Wojenko, wojenko…

W 1938 roku został powołany do wojska, gdzie następnie został skierowany do Centrum Wyszkolenia Żandarmerii w Grudziądzu. Po zakończeniu szkoły, w marcu 1939 roku, oddelegowano go do Ośrodka Żandarmerii w Staszowie, gdzie otrzymał przydział do Sądu Polowego 23. Śląskiej Dywizji Piechoty, wchodzącej w skład Armii Kraków. W ramach 23. DP wziął udział w wojnie obronnej 1939 roku. Dnia 26 września 1939 roku, w czasie bitwy pod Tomaszowem Lubelskim, dowodząc plutonem piechoty, zorganizowanej z niedobitków 23. DP, został ranny odłamkiem szrapnela we wsi Rzeczyca. Następnie został zatrzymany przez sowietów i dostał się do niewoli.  Dochodził do zdrowia w wojskowym szpitalu w Warężu, a następnie we Lwowie, z które zbiegł w grudniu 1939 r. Powrócił na Lubelszczyznę, do Dubna.

W lutym 1940 roku, dzięki znajomości z pchor. Wacławem Kliszczem, kpr. Alfred Tor wstąpił do konspiracji, przyjmując pseudonim „Albin”. Mianowano go dowódcą drugiej sekcji w plutonie szturmowym „Orlik”, dowodzonym przez Wacława Kliszcza „Bogdana”. Odpowiadał za rejon miejscowości Kolonia Dub i Kotlice. Już dwa lata później Tor zostaje szefem wywiadu tego plutonu, otrzymując w maju 1942 roku awans do stopnia plutonowego. W tym samym czasie po „wsypach” członków oddziału przyjmuje nowy pseudonim „Zych”, którym będzie się posługiwał do końca konspiracji.  W listopadzie 1942 roku plut. Alfred Tor zostaje mianowany zastępcą dowódcy plutonu dywersji bojowej „Wiklina”, pod dowództwem Józefa Kaczoruka „Ryszarda”.

Żołnierze oddziału dywersji bojowej „Wiklina” | Źródło: Wikimedia Commons (domena publiczna)

17 maja 1944 roku oddział dywersji bojowej „Wiklina”, w składzie którego znajdował się plut. Alfred Tor „Zych”, wziął udział w bitwie obronnej Kazimierówki, na którą dwa razy napadli Niemcy. W wyniku ciężkich walk wieś została obroniona. Straty polskie wyniosły: 7 zabitych i 6 rannych, zaś Niemców: 36 zabitych i rannych. Po zakończonej walce „Wiklina” przeniosła się do lasu tyszowieckiego, przekształcając się w kompanię partyzancką AK (pozwalała na to stan broni i dostateczna liczba ochotników). Tym samym „Zych” został zastępcą dowódcy kompanii „Wiklina”.

2 czerwca 1944 roku, kompania „Wiklina” bierze udział w walce z UPA pod Dąbrową, w czasie której oddział wszedł w skład zgrupowania dowodzonego przez Mariana Pilarskiego „Groma”. Dzięki determinacji żołnierzy „Wikliny” zaatakowane przez Wehrmacht oddziały „Kozaka” i „Czarnego”  mogły wycofać się z ostrzału Niemców, wynosząc z pola walki swych rannych. W czasie tych walk Tor został ranny w udo, a następnie odwieziony przez Pilarskiego na leczenie do szpitala w Tomaszowie Lubelskim.

Pracowałam w szpitalu jako pielęgniarka i sanitariuszka AK i wtedy właśnie poznałam Alfreda – mojego przyszłego męża. Ślub wzięliśmy 24 października 1944 roku. Pobyt męża w szpitalu trwał około dwóch miesięcy. Do oddziału powrócił w lipcu 1944 roku, tuż przed wkroczeniem „Wikliny” do Zamościa. Wkrótce wraz z innymi przeżył gorycz rozbrojenia oddziału przez wojsko radzieckie, które właśnie wkroczyło do miasta.
– wspomnienia żony Alfreda Tora – Zdzisławy z domu Kuźmińskiej.

Po wejściu sowietów

Po wyleczeniu rany, pod koniec lipca 1944 roku, dołączył do kompanii Franciszka Bednarskiego „Renety”, podporządkowanej Zenonowi Jachymkowi „Wiktorowi”. W sierpniu 1944 roku został awansowany do stopnia sierżanta oraz odznaczony Krzyżem Walecznych. W konspiracji pozostał do października 1945 roku. Na początku zamieszkał w Kotlicach, później w Lublinie – rozpoczynając studia prawnicze na KUL, by następnie powrócić na stałe do Tomaszowa Lubelskiego. Przez cały czas próbował pracować jednak z powodu przynależności do AK nie było to łatwe. W 1946 roku jego żona Zdzisława urodziła mu syna – Piotra, a cztery lata później córkę Marię.

Pomimo ujawnienia cały czas miał kontakt z członkami WiN, które sprawiły zdaniem jego żony, że Alfred Tor powrócił do konspiracji. W grudniu 1949 roku został zaprzysiężony przez Mariana Pilarskiego „Jara” do II Inspektoratu Zamojskiego AK, gdzie otrzymał nominację komendanta obwodu Tomaszów Lubelski. Jego zastępcą został Marian Woźniacki „Marian”.

Czytaj więcej: Struktura organizacyjna II Zamojskiego Inspektoratu AK

Zadaniem Alfreda Tora była organizacja obwodu Tomaszów Lubelski II Inspektoratu Zamojskiego AK i czekanie na „rychły” wybuch wojny pomiędzy USA i ZSRR. W tym celu „Zych” kilkukrotnie spotykał się z konspiratorami, jak np. w lutym 1950 r. w restauracji w Krasnobrodzie, gdzie spotkał się z „Jarem” i Władysławem Skowerą „Orkanem”. Udało mu się zwerbować kilku nowych członków, m.in. Teodora Litepło, Wojciecha Gołębiowskiego oraz Reginę Chmielównę.

Alfred Tor „Zych” został aresztowany  12 kwietnia 1950 roku w czasie służbowego wyjazdu do Krynic.

Służba Bezpieczeństwa, mając już jakieś przecieki, zorganizowała fikcyjną delegację służbową męża, aby go przechwycić w drodze. Został przewieziony do gmachu UB w Tomaszowie. Tymczasem w naszym mieszkaniu utworzono kocioł. Ktokolwiek wszedł, był zatrzymywany i nie miał prawa wyjścia. Trwało to trzy dni. […] W domu przeprowadzono szczegółową rewizję. Na szczęście żadnych obciążających przedmiotów nie znaleziono. Zostały wcześniej dobrze ukryte. […] Mąż przetrzymywany był w areszcie w Tomaszowie około dwóch tygodni. W tym czasie odbywały się przesłuchania z zastosowaniem środków przemocy (bicie, kopanie, rażące światło). Chcąc wymusić zeznania, posługiwano się też szantażem, grożąc, że ucierpi rodzina. Po dwóch tygodniach męża przewieziono do Zamościa, a potem do Lublina, gdzie nadal prowadzono śledztwo. Został osadzony w więzieniu mieszczącym się na Zamku w Lublinie. Warunki bytowe były tam okropne. Przez jakiś czas przebywał w celi 2×3 m przeznaczonej pierwotnie na izolatkę wraz z trzema innymi więźniami. Złe warunki bytowe, ciasnota, niedożywienie, straszliwe zimno (okno bez szyby), przyczyniły się do utraty zdrowia więźniów.
– wspomnienia żony Alfreda Tora – Zdzisławy z domu Kuźmińska.

– zdjęcie wykonane przez UB | Źródło: IPN Lu 01/435/9 (Materiały Dariusza Pilarskiego)

Alfred Tor przeszedł ciężkie śledztwo podczas którego się załamał. Wobec tego w czasie trwania procesu w dniach od 9-15 października 1951 roku prowadził w swoich zeznaniach retorykę narzuconą przez bezpiekę. Przyznał się do wszystkich zarzuconych czynów, a w jego wypowiedzi można było odczuć przegrany ton. Pomimo pójścia na współpracę Alfred Tor 16 października 1951 roku usłyszał wyrok 5 lat więzienia, konfiskatę mienia oraz pozbawienia praw obywatelskich i honorowych na dwa lata.

Czytaj także: Proces członków II Inspektoratu Zamojskiego AK

10 lutego 1952 roku do prezydenta Bieruta pismo z prośbą o ułaskawienie wystosowała żona Alfreda Tora – Zdzisława. Zwróciła w nim uwagę na fakt, że „Zych” walczył z okupantem niemieckim razem z komunistyczną partyzantką. Był wtedy dwukrotnie ranny co odbiło się negatywnie na jego zdrowiu. Przy czym odznaczony został Krzyżem Walecznych i Krzyżem Partyzanckim. Prośba została rozpatrzona negatywnie.

Po miesiącu od zakończenia procesu Alfreda Tora przeniesiono z więzienia na Zamku Lubelskim do Sieradza, a następnie do Jaworzna, gdzie pracował w kopalni, a po wypadku  w stołówce kopalnianej. „Zych” został zwolniony warunkowo z więzienia 12 grudnia 1953 roku. Po wyjściu z więzienia został organistą w kościele NMP w Tomaszowie Lubelskim, a później rozpoczął prace w domu handlowym w Tomaszowie i Łaszczowie.

Po wyjściu z więzienia mąż miał trudności ze znalezieniem pracy. Odczuł też dotkliwie swoją izolację w środowisku. […] Przeżycia z okresu wojny i czasów powojennych pozostawiły ślad w psychice męża. Unikał kontaktów z ludźmi, był zamknięty w sobie, dom i dzieci były dla niego wszystkim.
– wspomnienia żony Alfreda Tora – Zdzisławy z domu Kuźmińska.

Alfred Tor „Zych” zmarł 11 sierpnia 1986 roku. W 1989 roku przez władze londyńskie został pośmiertnie awansowany na stopień podporucznika oraz otrzymał Krzyż za Wolność i Niepodległość.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *