Szady Stanisław „Brzytwa”

Stanisław Szady „Brzytwa” – od 1942 roku żołnierz Armii Krajowej a następnie od 1949 roku II Inspektoratu Zamojskiego AK. Przez krótki okres czasu działał w oddziale Mieczysława Wróblewskiego „Szuma”.

Szady Stanisław urodził się 17 marca 1923 roku w Majdanie Żukowskim (pow. zamojski) jako syn Franciszka i Zofii z domu Strachod. Ukończył sześć klas szkoły podstawowej, a następnie rozpoczął pracę na roli.

W 1942 roku rozpoczął działalność konspiracyjną wstępując za namową Zygmunta Jaślikowskiego „Karego” do Armii Krajowej. Przyjął pseudonim „Tygrys”. Pełnił funkcję łącznika pomiędzy dowódcą placówki Kotlice Stanisława Kleszczyńskiego „Gniadosza” z poszczególnymi oddziałami i placówkami. Nie brał czynnego udziału w walkach z Niemcami.

W 1944 roku został powołany do „ludowego” Wojska Polskiego, skąd po kilku miesiącach zdezerterował i powrócił w rodzinne strony, gdzie ukrywał się i działał w WiN. Ujawnił się na mocy amnestii w 1947 roku.

Do II Inspektoratu Zamojskiego AK przystąpił w 1949 roku, obierając pseudonim „Brzytwa”. Pełnił funkcję łącznika. Po fali aresztowań kierownictwa Inspektoratu udało mu się uniknąć aresztowania i będąc poszukiwany przez resort bezpieczeństwa dołączył do grupy Mieczysława Wróblewskiego „Szuma”. Ujawnił się w 1952 roku w Wojewódzkiej Prokuraturze w Lublinie.

Szady Stanisław do 1952 roku wyrażał wrogość do PRL czynnie działając z bronią w ręku. Od chwili ujawnienia w 1952 roku zmienił swoje zapatrywania, jest obojętny w stosunku do zachodzących przemian w sytuacji międzynarodowej i w kraju. Moralnie prowadzi się dobrze. W życiu społecznym żadnego udziału nie bierze.
– fragment charakterystyki Stanisława Szadego dokonanej przez UB

Po swoim ujawnieniu nie został aresztowany. Prawdopodobnie chciano go wykorzystać w działaniach operacyjnych przeciwko ukrywającym się dalej członkom II Inspektoratu. Jak zapisano w dokumentach, prowadziła z nim rozmowy Prokuratura Wojewódzka oraz Służba Bezpieczeństwa, jednakże działania te miały zostać zakończone w 1954 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *