Pilarski Marian „Jar”

Marian Pilarski „Jar” – żołnierz Legionów Polskich Marszałka Józefa Piłsudskiego i  Wojska Polskiego, Służby Zwycięstwu Polski, Związku Walki Zbrojnej oraz Armii Krajowej, a następnie organizator i przywódca struktur Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość na Zamojszczyźnie oraz utworzonego w 1948 r. II Inspektoratu Zamojskiego AK.

Marian Pilarski urodził się 30 lipca 1899 r. w Pisarzowicach k/Krakowa jako syn Franciszka i Marii zd. Mrawczyńska. Jako młody chłopiec wstąpił do Legionów Marszałka Józefa Piłsudskiego. W szeregach 7. Dywizji Syberyjskiej – batalion śmierci – walczył w obronie Lwowa, gdzie został ranny. Po rekonwalescencji, w 1919 r. ponownie został wcielony do Wojska Polskiego, tym razem do 30. pułku piechoty, z którym wyruszył na front polsko-bolszewicki. W czasie starcia z bolszewicką kawalerią na polach tyszowieckich zostaje ponownie ranny. Na polu bitwy odnajduje go młoda dziewczyna – Wiera z domu Samczuk, która pomaga mu w leczeniu ran. Później zostanie jego żoną.

Marian Pilarski jako chorąży 83. pułku piechoty | Fot. Zbiory Dariusza Pilarskiego

Po zakończeniu działań wojennych w 1921 r. Pilarski otrzymał przydział do 83. pułku piechoty im. Romualda Traugutta w Kobryniu. Jako chorąży pełnił tam funkcję dowódcy plutonu i adiutanta dowódcy baonu kapitana Mariana Ścisłowskiego. Ponadto był członkiem tzw. „dwójki”, czyli wywiadu i kontrwywiadu wojskowego.

Wybuch II wojny światowej zastał go w stopniu podporucznika (awansowany w sierpniu 1939 r.), na stanowisku adiutanta dowódcy II batalionu 83. pułku piechoty. W październiku 1939 roku w ramach Samodzielnego Grupy Operacyjnej gen. Franciszka Kleeberga brał udział w bitwie z Niemcami pod Kockiem, gdzie dostał się do niewoli. Jednakże podczas transportu do obozu jenieckiego w okolicach Częstochowy ucieka i bardzo szybko przedostaje się na Zamojszczyznę, gdzie mieszka jego żona.

Konspiracja niemiecka

Po przybyciu na Zamojszczyznę Marian Pilarski rozpoczął konspirację w szeregach Służby Zwycięstwu Polski, a następnie Związku Walki Zbrojnej, przekształconego 14 lutego 1942 r. w Armię Krajową. Przybrał wówczas pseudonim konspiracyjny „Grom Tomaszowski”. Jednakże Pilarski często pomijał  przydomek „Tomaszowski” podpisując np. dokumenty, bo wszyscy zainteresowani wiedzieli o kogo chodzi. Początkowo otrzymał przydział na Komendanta placówki ZWZ w Tyszowcach, a następnie został dowódcą 21. kompanii AK zwaną Tyszowiecką w Inspektoracie Zamojskim, liczącą ok. 300 żołnierzy. W tym samym czasie Pilarski prowadził pod koniec 1943 r. szkołę podoficerską Armii Krajowej w Sobolu oraz opracowywał program jej szkolenia.

W czasie konspiracji przypadającej na okres okupacji skutecznie bronił ludność cywilną przed Niemcami, a także oddziałami Ukraińskiej Powstańczej Armii, grasującej na Zamojszczyźnie. Apogeum walk z UPA przypadało na marzec 1944 r., kiedy duże oddziały UPA z terenów zabużańskich rozpoczęły działalność antypolską. Wobec tego por. Marian Pilarski postanowił utworzyć zbrojne ubezpieczenie Tyszowiec i jego okolic. W międzyczasie dowództwo zamojskiej AK przygotowywało się do uderzenia na miejscowość Sahryń, stanowiącą bazę ukraińskiego nacjonalizmu. Całością polskich sił miał dowodzić porucznik Zenon Jachymek ps. „Wiktor”. Dowodzona przez Pilarskiego 21. tyszowiecka kompania AK, w ramach akcji, miała za zadanie zniszczenie Turkowic i ubezpieczanie akcji od strony drogi Sahryń-Tyszowce. Zadanie zostało w całości wykonane.

W maju 1944 r., w obliczu nowej spodziewanej ukraińskiej ofensywy UPA, Pilarski zebrał pod swoją komendą okoliczne oddziały partyzanckie Armii Krajowej, których zadaniem było obrona rejonu Kotlice-Tyszowce-Stara Wieś. Utworzone zgrupowanie partyzanckie pod dowództwem „Groma” w sile ok. 500 żołnierzy, przeprowadziło w czerwcu 1944 r. akcję antyukraińską na kierunku lasy Turkowice-Lipowiec i las Stara Wieś, a następnie w kierunku Starej Wsi. Akcja, określana mianem bitwą pod Dąbrową, zakończyła się kolejnym sukcesem, chociaż poległo dwóch podkomendnych Pilarskiego: Jan Ochman „Kozak” i Bronisław Bojarski „Czarny”.

Niedawno byli wśród nas. Mamy jeszcze w pamięci ich spojrzenia, uśmiechy, ciepło rąk. Zginęli w pełnej glorii walce w lesie naddąbrowskim przy Dąbrowie, dając przykład męstwa i odwagi. Przelali krew za kochaną Ojczyznę! Zginęli z bronią w ręku, odchodząc od nas, by zdać raport żołnierski Bogu ze spełnionego obowiązku. Cześć ich pamięci!
– przemówienie Mariana Pilarskiego „Grom” na pogrzebie „Czarnego” i”Kozaka”, cyt. za: W. Hryniewski, My z Zamojszczyzny, Warszawa 1988, s. 170.

W wyniku walk linia podziału wpływów pomiędzy UPA a AK przebiegała przez Uhnów, Żerniki, Steniatyn, Nabróż, Koniuchy, Bereść i Grabowiec. Za zasługi w walce z banderowcami oraz potyczki z niemieckimi kolonistami w lipcu 1944 r. otrzymał awans na kapitana.

Sowieci, idą sowieci…

Po wejściu sowietów na teren Zamojszczyzny, w wyniku  fali aresztowań byłych żołnierzy Armii Krajowej, kpt. Marian Pilarski „Grom” podejmuje decyzje o pozostaniu w konspiracji, w celu uniknięcia aresztowania przez Urząd Bezpieczeństwa czy NKWD. Został mianowany komendantem i wykładowcą szkoły podchorążych AK w rejonie Tomaszowa Lubelskiego. Ponadto w tym czasie, na mocy ogólnego rozkazu dowództwa okręgu AK, Pilarski wykonywał również zadania wywiadowcze i kontrwywiadowcze, w celu ochrony struktur AK przed infiltracją ze strony bezpieki, a także prowadził ochronę ludności lokalnej przed bandytyzmem.

Po rozwiązaniu Armii Krajowej, 19 stycznia 1945 r., Pilarski ukrywa się w Zamościu pod przybranym nazwiskiem – Józef Rogulski. W tym czasie poznaje m.in. ojca Józefa Płonkę – gwardiana klasztoru Ojców Bernardynów w Radecznicy. We wrześniu 1945 r. Marian Pilarski otrzymuje funkcję II sekretarza obwodu WiN miasta Zamość oraz obowiązki oficera wywiadu Obwodu Zamojskiego WiN – Wolność i Niezawisłość. Przyjmuje nowy pseudonim – „Jar”.

Wiosną 1946 r. na mocy rozkazu przełożonych kpt. Marian Pilarski „Jar” zostaje wyznaczony na stanowisko Komendanta Obwodu Zamojskiego WiN, o kryptonimie „Browar”, „K I”, „Barbara”. Jego zastępcą został Zygmunt Jaślikowski ps. „Błysk”. W maju 1946 r. „Jar” wydaje podległemu sobie Komendantowi Stary Zamość porucznikowi Romanowi Szczur „Urszula” rozkaz odbicia więźniów z więzienia zamojskiego. Akcja zostaje skutecznie przeprowadzona w dniu 8 maja 1946 roku, kiedy po likwidacji funkcjonariuszy Straży Więziennej zostaje uwolnionych 301 więźniów politycznych w tym wielu żołnierzy AK. Zgodnie z raportami UB w akcji miało zginąć 5 strażników.  Ze strony WiN poległ jeden żołnierz – Edward Świst „Miś”.

Czytaj więcej: [Artykuł o rozbiciu więzienia]

Pod koniec roku 1946 Marian Pilarski zostaje awansowany do stopnia majora oraz otrzymuje nowe stanowisko – Inspektora Inspektoratu Zamojskiego WiN. Pomimo tego, że nie zachował się rozkaz awansu, wiadomości mają potwierdzenie w wielu źródłach, m.in. w korespondencji pomiędzy mjr. Hieronimem Dekutowskim ps. „Zapora” a „Jarem”, rozkazach, meldunkach czy wspomnieniach i relacjach, a także protokołach przesłuchań świadków, donosach i wpisów UB. Przykładem może być fragment pamiętnika Ryszarda Zaniewicza „Drania”, jednego z żołnierzy należących do oddziału Stanisława Jasińskiego „Samotnego”, ze Zgrupowania Oddziałów „Zapory”.  Zapiski te zostały odnalezione po walce z Korpusem Bezpieczeństwa Wewnętrznego oddziału por. Tadeusza Skraińskiego „Jadzinka” pod Albinowem Małym (17 stycznia 1947 r.), który 19 grudnia 1946 roku został przekazany wraz ze swoim oddziałem rozkazem Dekutowskiego pod rozkazy Pilarskiego.

Boże Narodzenie [1946 r.] spędziliśmy z „Jadzinkiem”. W Wigilię mieliśmy gości w postaci księdza kapelana, komendanta obwodu zamojskiego p. majora „Jara” (obecnie inspektora Armii Polskiej) i innych obwodów.
– fragment pamiętnika Ryszarda Zaniewicza „Drania” [w:] H. Pająk, Akcje oddziałów Zapory w tajnych raportach UB-MO, Lublin 1996, s. 191.

W tym czasie żandarmeria zamojskiego obwodu WiN pod dowództwem Stanisława Biziora „Eama”, wraz z podporządkowanymi „Jarowi” poddziałami ze Zgrupowania Oddziałów „Zapory” – Jerzego Karcza „Bohuna”, Romana Dumy „Romana”, Stanisława Jasińskiego „Żbika”, „Samotnego” i Tadeusza Mikszy „Wampira” pod dowództwem „Jadzinka”, prowadziły wywiady o poszczególnych osobach, wykonywały wyroki śmierci na szpiclach UB oraz dokonywały aktów dywersji.

Przykładowo w klasztorze w Radecznicy „Wampir” od „Zapory” zlikwidował pracownicę klasztoru konfidentkę Urzędu Bezpieczeństwa – Marię M. Ponadto w czasie ciężkiego śledztwa, prowadzonego przez sadystę z UB Jerzego Kędziorę, mjr Hieronim Dekutowski miał zeznać 17 października 1947 roku, że w miesiącu listopadzie 1946 roku, na czele oddziału „Jadzinka”, i sześciu czy ośmiu ludzi z placówki terenowej „WiN”, „Jara”, zrobiłem napad na cukrownię w Klemensowicach, skąd zrabowałem trzy wozy cukru. Ponadto, ja zabrałem pasy transmisyjne, celem unieruchomienia cukrowni. Cukier oddałem Komendantom placówek „WiN”, dla Komendanta Obwodu Zamojskiego „WiN” – „Jara”. Po tym „Jadzinek” likwidował kilka posterunków Milicji Obywatelskiej, między innymi w Radecznicy, Krasnogrodzie (czy –brodzie) i w Łaziskach.

Meldunek Stanisława Biziora „Eama” do „Jara” o wykonaniu wyroku na konfidencie UB | Fot. Zbiory Dariusza Pilarskiego

Meldunek por. Tadeusza Skraińskiego”Jadzinka” do Obwodu Barbara czyli mjr. Mariana Pilarskiego „Jara” o podporządkowaniu swojego oddziału pod dowództwo zamojskiego inspektora| Fot. Zbiory Dariusza Pilarskiego

Wiosną 1947 r. mjr Marian Pilarski „Jar” kilkukrotnie spotykał się w klasztorze w Radecznicy m.in. z Inspektorem Inspektoratu Lubelskiego WiN Władysławem Siłą-Nowickim „Stefanen” czy też mjr. Hieronimem Dekutowskim „Zaporą”, gdzie rozmawiano o warunkach ujawnienia swoich podkomendnych. Oficjalny rozkaz ujawnienia, powiązany z amnestią z 1947 r., odczytany został przez poprzedniego inspektora zamojskiego WiN Stanisława Książka ps. „Rota”, który z Warszawy przywiózł instrukcje nakazujące ujawnienie całego inspektoratu.

Był u mnie „Jar” i „Urszula” i inni, jednak są przygnębieni i mocno niezadowoleni z nakazu ujawniania się […] nikt nie wierzy w to, żeby na fakcie ujawnienia się pewnej części podziemia, bo jednak nie wszyscy to czynią, miała zakończyć się w Polsce konspiracja.
– Zygmunt Klukowski, oficer Biura Informacji i Propagandy w Zamojskim Inspektoracie AK

Zgodnie z rozkazem Pilarski ujawnił się 11 kwietnia 1947 r. przed Powiatowym Urzędem Bezpieczeństwa Publicznego w Zamościu i otrzymał zaświadczenie o ujawnieniu nr 67638. W swoim oświadczeniu podał, że od listopada 1939 r. do dnia ujawnienia był zaangażowany w działalność w AK-WiN, pod pseudonimami „Grom” oraz „Jar”. Podał również informacje, że w tym okresie pełnił zarówno stanowisko dowódcy kompanii AK, a także od 1946 r. komendanta obwodu WiN Zamość. Warto również zaznaczyć, iż „Jar” nie zdał całkowicie posiadanej przez siebie broni, część ukrył w klasztorze, część zakonserwował i zakopał bądź ukrył na melinach.

II Inspektorat Zamojski AK

Marian Pilarski jako dowódca banderii konnej w oczekiwaniu na przybycie do Tyszowiec biskupa lubelskiego Stefana Wyszyńskiego | Fot. Zbiory Dariusza Pilarskiego

Po ujawnieniu Marian Pilarski, na razie unikając więzienia, podejmuje pracę w Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” w Tyszowcach. Jednakże, ze względu na piastowane w podziemiu funkcje, cały czas był w zainteresowaniu Urzędu Bezpieczeństwa. Spowodowało to, wraz z szykanami stosowanymi przez władze komunistyczne wobec byłych podwładnych „Jara” oraz wobec zbliżającego się (w jego odczuciu) konfliktu pomiędzy Zachodem a Wschodem, powrót jeszcze tego samego roku do konspiracji i prób zawiązania nowej struktury.

Pilarski ponownie nawiązuje kontakty z byłymi oficerami i podoficerami rozwiązanej AK-WiN, w celu zbudowania nowej organizacji podziemnej, skupionej na zbudowaniu struktur wojska oraz zebraniu broni na wypadek wybuchu nowego konfliktu. Ponadto konspiratorzy mieli tworzyć plany rozmieszczenia wojsk (i ich uzbrojenia), prowadzić działalność wywiadowczą i kontrwywiadowczą (np. prowadzono agitację przeciwko spółdzielniom produkcyjnym wzorowanym na kołchozach) oraz zwalczać bandytyzm i donosicielstwo. W momencie rozpoczęcia wojny pomiędzy Wschodem a Zachodem konspiratorzy mieli chwycić za broń i działać na tyłach sowietów, tworząc zbrojne wsparcie dla sojuszników. W ten sposób na jesieni powstają zalążki II Inspektoratu Zamojskiego AK, opartego w terenie na Klasztorze Ojców Bernardynów w Radecznicy, który służył jako sztab organizacji, punkt kontaktowy oraz miejsce schronienia.  Wobec tak ważnej funkcji klasztor trzymał kryptonim „Zamek”.

Czytaj więcej: Klasztor w Radecznicy – „oaza” dla konspiratorów

Wielu badaczy przyjmuje za datę utworzenia II Inspektoratu moment złożenia przysięgi w klasztorze z dnia 28 września 1948 r., jednak dokumenty źródłowe sporządzone w ramach procesu jasno wskazują, że formowanie organizacji rozpoczęło się już w 1947 r. Zgodnie z protokołami przesłucha wynika, że pierwsza przysięga członków II Zamojskiego Inspektoratu AK odbyła się 21 marca 1948 r. Uczestniczyli w niej: Marian Pilarski „Jar”, Stanisław Bizior „Eam”, Jan Hadam „Agrest”, Jan Jakubiak „Brzoza”, Stanisław Karczewski „Niebora”, Antoni Łukaszewski, o. Józef Polski „Krzysztof”, o. Jan Ryba „Robak”, dr Juliusz Tyczkowski „Sparta” oraz Andrzej Stachyra „Saturnin” i Stefan Derkacz.

Przysięgam Panu Bogu wszechmogącemu w Trójcy Świętej Jedynemu być wiernym ojczyźnie mej Polsce, rozkazy przełożonych mych wiernie wykonywać, stać na straży honoru żołnierza polskiego, tajemnic organizacyjnych strzec i nic nie wydać. Tak mi dopomóż Bóg i jego Święta męka. Amen
– tekst przysięgi złożonej przez założycieli II Inspektoratu

Z miesiąca na miesiąc struktury II Inspektoratu rozrastały się poprzez przyjmowanie nowych członków. Zakłada się, że była to największa organizacja antysowiecka działająca po 1947 r., licząca w kulminacyjnym etapie od 200 do 400 osób. Podstawową strukturą były, na wzór Armii Krajowej, „trójki” organizacyjne. Natomiast cały Inspektorat (kryptonim „Monitor”) został podzielony na cztery obwody (Zamość – „Urszula”, Tomaszów Lubelski – „Teresa”, Hrubieszów – „Helena”, Krasnystaw – nie jest znany kryptonim), w których skład wchodziły rejony. Ponadto planowano zorganizowanie dodatkowych obwodów: w Biłgoraju, Chełmie i Janowie Lubelskim.

Czytaj więcej: Struktura organizacyjna II Zamojskiego Inspektoratu AK

Pomimo tego, że II Zamojski Inspektorat AK był strukturą nieukierunkowaną na walkę bezpośrednią posiadał zbrojne oddziały. Dowódca lotnej żandarmerii był Stanisław Bizior „Eam” (posiadał własny oddział), a podlegały mu: oddział Piotra Smagały „Sroki”, oddział Stanisława Pakosa „Wrzosa”, oddział Tadeusza Łagody „Barykady” oraz oddział Ludwika Rogalskiego „Kanciarza”. Na początku 1950 r. dowódcą lotnej żandarmerii został mianowany Mieczysław Wróblewski „Szum”, posiadający własny oddział składający się z 5 ludzi.

Legitymacja służbowa Mariana Pilarskiego | Źródło: IPN Lu/21/26/T.1 (Materiały Dariusza Pilarskiego)

Zadaniem zbrojnych oddziałów było prowadzenie akcji ekspropriacyjnych, w  celu zdobycia funduszy na działalność organizacji oraz przeprowadzenie wyroków śmierci na konfidentach UB (szpiclów), „aktywnych w szerzeniu komunizmu” milicjantów, ORMO-wców czy PPR-owców. Przykładowo 30 sierpnia 1947 r. oddział „Sroki” w Żabnie (gm. Turobin) zlikwidował komendanta ORMO Stanisława Bielaka. Natomiast 23 lutego 1949 r. oddział „Kanciarza” dokonał akcji ekspropriacyjnej na skup bydła w Tyszowcach. W wyniku akcji zdobyto 2 mln 240 tys. zł.

Urząd Bezpieczeństwa podjął próbę rozbicia II Zamojskiego Inspektoratu AK wiosną 1950 r. Marian Pilarski „Jar” został zatrzymany w Zamościu przez funkcjonariuszy Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego 12 kwietnia 1950 r. Tego samego dnia oraz przez następne miesiące funkcjonariusze Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Zamościu zatrzymywali kolejnych konspiratorów sztabu II Inspektoratu i podległych im struktur. W czerwcu 1950 r. aresztowano 15 zakonników z klasztoru w Radecznicy, dokonując tzw. drugiej kasaty.

Polak o łaskę nie prosi!

Po aresztowaniu członków II Zamojskiego Inspektoratu AK rozpoczęły się wielokrotne, trwające po kilka godzin dziennie przesłuchania, w czasie których próbowano uzyskać jak najwięcej informacji na temat organizacji z siedzibą w klasztorze w Radecznicy.  Po przesłuchaniach w lubelskim areszcie 14 lipca 1950 r. Pilarski trafił do więzienia mieszczącego się na Lubelskim Zamku. Przebywał tam do procesu, który trwał w dniach 9-12 października oraz 15-16 października 1951 r., a następnie do wykonania wyroku. W okresie tym również przechodził ciężkie, wielogodzinne przesłuchania oraz konfrontacje ze swoimi podwładnymi. Ponadto do celi podstawiano mu donosicieli, którzy składali relacje UB z zachowania i tego co mówi Pilarski. Wśród donosicieli można wymienić Iskrę, Muchę, Wiktora, Granata, X, Kanarka, Lisa, Czystego oraz 27.

Przychodził z przesłuchań i konfrontacji zadowolony i podniecony. Pierwsze słowa jego po przyjściu do celi były „ale im sukinsynom powiedziałem”. Powiedział, że nie pozwolił sobie ubliżyć, mówił oficerom śledczym na ty – przyjmował groźną postawę i gotów był walić taboretem. Niech wiedzą jakim jestem  Polakiem. Opowiadał, że mówił oficerowi śledczemu WUBP w Lublinie, że on jest już dawno dobrym Polakiem, a wy dopiero uczycie się być Polakami.
– zeznania donosiciela o kryptonimie „Iskra” z dnia 31 I 1951 r. Iskra był jednym z szpiclów UB siedzącym z „Jarem” w jednej celi lubelskiego zamku.

Zdjęcia zrobione po aresztowaniu Mariana Pilarskiego „Jara” przez WUBP | Fot. Zbiory Dariusza Pilarskiego

Październikowy proces kierownictwa II Inspektoratu został wykorzystany przez komunistów propagandowo. Rozpisywały się o nim wszystkie gazety w kraju, skupiając się na udziale w konspiracji zakonników. „Dziennik Polski” pisał: „Jak wynika z aktu oskarżenia wiosną 1950 r. organa bezpieczeństwa publicznego zlikwidowały działającą na terenie Lubelszczyzny dywersyjno-szpiegowska organizację p.n. Inspektorat Zamojski, która pod kierunkiem wywiadu zagranicznego dokonała licznych akcji szpiegowskich i dywersyjnych. […] Wiosną 1945 r. osk. Marian Pilarski, pseud. Grom, Jar rozwinął szeroką działalność siatki szpiegowskiej bandy. […] W miarę rozszerzenia zakresu swych zbrodni Pilarski obejmuje funkcję dowódcy inspektoratu zamojskiego WiN podporządkowując sobie nowe bandy terrorystyczne. Jak widać, akt oskarżenia prokuratury zarzucał Marianowi Pilarskiemu uczestnictwo (stanowisko kierownicze) w nielegalnej organizacji AK-WiN „usiłującej zmienić ustrój Państwa Polskiego”, posiadania broni, a także szpiegostwa i działalności terrorystycznej.

Czytaj także: Proces członków II Inspektoratu Zamojskiego AK

W czasie procesu kadry II Inspektoratu w Wojskowym Sądzie Rejonowym w Lublinie zapadły surowe wyroki. Mjr Marian Pilarski „Jar” oraz ppor. Stanisław Bizior „Eam” zostali skazani na czterokrotną karę śmierci. Pozostali oskarżeni zostali skazani na długoletnie więzienia: .15 lat więzienia – Andrzejowi Szepelakowi; 12 lat więzienia – Józefowi Płonce; 10 lat więzienia – Władysławowi Skowerze, Kazimierzowi Kalecie i Józefowi Włoszczukowi; 8 lat więzienia – Janowi Rybie; 6 lat więzienia – Marianowi Woźniackiemu; 5 lat więzienia – Alfredowi Torowi i Piotrowi Golbie.

Wyroki śmierci na Marianie Pilarskim i Stanisławie Biziorze zostają wykonane na Zamku Lubelskim 4 marca 1952 roku.

Gloria Victis

Dnia 7 listopada 1991 r. Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego w Warszawie unieważnił wyrok byłego Wojskowego Sądu Rejonowego w Lublinie z dnia 10 października 1951 r. skazującego Mariana Pilarskiego na karę śmierci. Sąd uznał również, że zarzucone mu czyny były związane z działalnością na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego.

Pośmiertnie Marian Pilarski „Grom”, „Jar” został awansowany do stopnia pułkownika WP. Za swoje zasługi otrzymał wiele krzyży i odznaczeń w tym Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczpospolitej Polskiej od Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego w 2007 roku.

Przez wiele lat  nieznane  było miejsce pochówku płk Mariana Pilarskiego. Jego gronu poszukiwał syn Janusz Pilarski, a po jego śmieci sprawy poszukiwawcze przejął jego wnuk Dariusz Pilarski. Po wielu latach poszukiwań bezimiennego grobu, 23 stycznia 2017 r., lubelski oddział IPN przy współpracy z prof. Krzysztofem Szwagrzykiem przeprowadził próbę odnalezienia miejsca spoczynku Pilarskiego i Biziora na cmentarzu przy ulicy Unickiej w Lublinie. Szczątki obu żołnierzy AK-WiN i II Zamojskiego Inspektoratu AK zostały odnalezione pod nagrobkiem z lat 70. Dnia 21 kwietnia 2017 r. odbyła się oficjalna konferencja identyfikacyjna w Pałacu Prezydenckim.

W dniach 13-14 października 2017 roku odbył się uroczysty pogrzeb państwowy Mariana Pilarskiego „Jara” i Stanisława Biziora „Eama”, których szczątki spoczęły w krypcie bazyliki pw. św. Antoniego Padewskiego w Radecznicy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *