Ryba Jan Hugolin „Robak”

Jan Hugolin Ryba „Robak”- ojciec Zakonu Braci Mniejszych (Bernardynów), kapelan WiN na Zamojszczyźnie, gwardian klasztoru o.o. Bernardynów w Radecznicy, członek II Inspektoratu Zamojskiego AK.

Jan Ryba urodził się 28 stycznia 1913 roku w Trzemesznie w powiecie tarnowskim, w rodzinie Jakuba i Tekli z domu Kawa. Pochodził z wielodzietnej rolniczej rodziny, posiadał 5 sióstr oraz dwóch braci. Przy czym w czasie kampanii wrześniowej wraz z ojcem zginęło dwóch braci oraz trzy siostry.

Życie kapłańskie

Jan Ryba ukończył pięcioklasowe gimnazjum o.o. Bernardynów w Radecznicy, a następnie rozpoczął naukę w nowicjacie zakonnym w Leżajsku. W międzyczasie kontynuował naukę w gimnazjum w Sokalu. Po zdaniu matury rozpoczął pięcioletnie seminarium duchowne we Lwowie, otrzymując święcenia kapłańskie w 1939 roku.

Pierwszy kapłański przydział otrzymał w klasztorze o.o. Bernardynów w Tarnowie, a od 1943 roku w Opatowie. Do klasztoru w Radecznicy został przeniesiony w 1944 roku. Po wyzwoleniu, od sierpnia do listopada 1946 roku pełnił funkcję kapelana sióstr zakonnych Franciszkanek w Klemensowie, zaś w listopadzie 1946 roku ponownie powrócił do Radecznicy, już jako gwardian klasztoru o.o. Bernardynów. Stanowisko to zaczął pełnić po przeniesionym do Łęczycy ks. Wacławie Płonce. Jan Ryba funkcję gwardiana zakonu w Radecznicy pełnił do listopada 1948 roku, kiedy na jego własną prośbę został przeniesiony do klasztoru o.o. Bernardynów w Kole, a następnie w lutym 1950 roku do Dukli.

Życie konspiracyjne

Działalność konspiracyjną miał rozpocząć dopiero po przybyciu do Radecznicy w listopadzie 1946 roku. Albowiem klasztor w Radecznicy był punktem kontaktowym organizacji Wolność i Niepodległość, którego inspektorem był Marian Pilarski „Jar”. Wówczas ks. Jan Hugolin Ryba jako gwardian klasztoru rozpoczął działalność konspiracyjną w WiN, którą zakończył ujawnieniem w Zamościu w 1947 roku. Posługiwał się pseudonimem „Robak”. W okresie tym klasztor dość często wizytował „Jar”, który spotykał się m.in. z Hieronimem Dekutowski „Zaporą”. [wspomnienia Morwy]

Do II Inspektoratu Zamojskiego AK ks. Jan Ryba wstąpił już w marcu 1948 roku podczas pierwszego spotkania jedenastu konspiratorów w Radecznicy. Złożona została wtedy przysięga na wierność ojczyźnie i organizacji.

W związku z tym wszyscy przeszli do kaplicy klasztornej, ustawili się w szeregu i powtarzali za mną wypowiadane przeze mnie słowa przysięgi podane mi uprzednio przez „Jara”. […] Po tym poświęciłem książeczki do nabożeństwa i rozdałem wśród zaprzysiężonych. Słów przysięgi nie pamiętam, w treści przysięga dotyczyła wierności Polsce i przełożonym oraz dochowaniu tajemnicy organizacyjnej. Następnie zaprzysiężeni ściskali sobie dłoń, po czym odbyło się przyjęcie…
– zeznania ks. Jana Ryby opisujące moment pierwszej przysięgi konspiratorów w Radecznicy.

Od tej pory Klasztor Ojców Bernardynów w Radecznicy, zarządzany przez gwardiana Jana Hugolina Rybę „Robaka”, służył jako sztab organizacji, punkt kontaktowy oraz miejsce schronienia dla konspiratorów.  Wobec tak ważnej funkcji klasztor otrzymał kryptonim „Zamek”. Niestety coraz większe zacieśnienie współpracy klasztoru z II Inspektorem Zamojskim AK nie spodobało się o. Bronisławowi Andrzejowi Szepelakowi, prowincjałowi bernardynów na Polskę, który przeniósł o. Rybę na placówkę ojców bernardynów w Kole nad Wartą, a następnie do Dukli.

Sebastian Kubacki uważa, że w tamtym czasie „zakonnikowi palił się grunt pod nogami” albowiem listy prowincjała Szepelaka sugerują, iż Ryba był już mocno inwigilowany przez Urząd Bezpieczeństwa. W ciągu 17 miesięcy miał zmieniać placówkę zakonną aż trzykrotnie (Radecznica-Dukla-Koło-Dukla), co miało zmylić bezpiekę i uratować gwardiana przed aresztowaniem. Próbował również wyjechać z kraju, najpierw legalnie za pomocą czechosłowackiej wizy, a po jej odrzuceniu nielegalnie przekroczyć granicę z innymi zakonnikami (Bronisławem Mączką, Piotrem Golbą i bratem Urbanem).

Ojciec Jan Ryba został aresztowany 12 kwietnia 1950 roku w Dukli w powiecie Krosno pod zarzutem pełnienia funkcji kapelana II Inspektoratu Zamojskiego AK, odbierającego przysięgę wierności od jej członków. W czasie przesłuchań współpracował z organami bezpieczeństwa publicznego, szczegółowo opowiadając o znanych mu faktach, ograniczając przy tym swoją rolę w działalność konspiracyjną.

Jeszcze przed rozpoczęciem przesłuchań Ryba przez przypadek zdekonspirował o. Piotra Golbę i doprowadził do jego aresztowania. W czasie pobytu w areszcie Ryba chcąc uratować archiwum organizacji usiłował nawiązać kontakt z Golbą, tak aby ten wywiózł archiwum Inspektoratu za granicę. O swoim planie poinformował współwięźnia, który okazał się informatorem UB o kryptonimie „Lis”.

Jan Ryba – zdjęcie wykonane przez UB | Źródło: IPN Lu 01/435/9 (Materiały Dariusza Pilarskiego)

W czasie procesu, w dniach 9-15 października 1951 roku, został oskarżony z art. 86 § 2 KKWP, art 27 KKWP w związku z art. 225 § 1 KK. W czasie składanych wyjaśnień ksiądz Ryba przyznał się częściowo do zarzucanych mu czynów, podkreślając przy tym, że został zmuszony do pomocy konspiratorom przez Mariana Pilarskiego. Według Ryby, „Jar” miał traktować klasztor jak swoją własność. Na koniec zeznań wyraził przed sądem skruchę i żal za „wrogą działalność wobec odradzającego się Państwa Polskiego”.

Ze względu na współpracę z Urzędem Bezpieczeństwa podczas śledztwa i procesu o. Ryba został potraktowany łagodniej. Wyrokiem WSR w Lublinie skazano go na 6 lat więzienia, pozbawienie praw publicznych i honorowych na 3 lata oraz przepadek mienia na rzecz Skarbu Państwa.

Czytaj także: Proces członków II Inspektoratu Zamojskiego AK

Pochodzę z biednej rodziny robotniczo-chłopskiej a przestępcą politycznym stałem się nie z przekonania, a tylko wskutek trudnych warunków i okoliczności jakie wytworzył ks. Płonka wraz z bandą w melinie klasztoru radecznickiego.
– fragment prośby o ułaskawienie napisanej przez Jana Rybę 27 grudnia 1951 roku.

Ojciec Ryba kilkukrotnie pisał listy o ułaskawienie i wcześniejsze zwolnienie z więzienia. W ich treści przyznawał się do udziału w konspiracji, zrzucając winę na ręce przełożonych kościelnych jak i Mariana Pilarskiego, który miał zmuszać o. Hugolina do pomocy konspiratorom. Ponadto gwarantował, iż w momencie zwolnienia z więzienia porzuci stan duchowny i rozpocznie pracę na rzecz „odbudowy Socjalistycznej Polski”.

23 lipca 1953 roku został decyzją Rady Państwa ułaskawiony i zwolniony z więzienia. Zdaniem Mirosława Piotrowskiego po zakończeniu wyroku o. Ryba miał przejść do diecezji włocławskiej, do kleru diecezjalnego. Zmarł prawdopodobnie w połowie lat dziewięćdziesiątych.

2 thoughts on “Ryba Jan Hugolin „Robak”

  • Marzec 27, 2018 at 6:03 pm
    Permalink

    Przeszedł do diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, był proboszczem, umarł w Kotkowicach Starych na Śląsku.
    Rafał Marzec

    Reply
  • Kwiecień 22, 2018 at 9:39 am
    Permalink

    Niestety zdjęcie nie przedstawia Jana Ryby – w jego opisie w aktach IPN jest pomyłka – wystarczy porównać inne zdjęcie Jana Ryby z tym np. co do kształtu nosa

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *